Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RAW. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RAW. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Przerwa wakacyjna


Jestem, jestem, ale nie piszę, bo w okresie wakacyjnym prawie nie gotuję. Moje posiłki składają się z surowych owoców w godzinach przedpołudniowych, zwłaszcza dużo arbuzów pochłaniam w tym roku, po południu zwykle jakaś surówka lub sałatka z surowych warzyw z kapką oliwy i do tego kasza, minimalne ilości strączkowych.

Natomiast teraz uczestniczę w zwołanym przez Pepsi Eliot zbiorowym zrzucaniu kilosów, więc codziennie rano biegam, a w ciągu dnia jem tylko i wyłącznie surowe owoce i warzywa, żadnej oliwy, żadnych strączkowych, nawet żadnych nasion czy orzechów.

Jeśli nie skusi mnie witarianizm, to we wrześniu powrócę z nowymi przepisami.

piątek, 31 maja 2013

Zielony krem RAW


Czasami odechciewa mi się gotowania, zwłaszcza gdy stwierdzam, że ważę więcej niż bym chciała, a brzuch mam bez przerwy pełen.
Wtedy zabieram się za ograniczanie kalorii, a najłatwiej to zrobić właśnie teraz, gdy na ogródku pełno zielonych liści, które aż się proszą by znaleźć się na talerzu.

Ponieważ przeżuwanie sałaty bez dodatku oliwy jest raczej niezachęcające, więc miksuję sobie kremy z warzyw z dodatkiem pestek i nasion. Poniższe danie zwykle robię na obiad, a na śniadanie, jeśli jestem w domu, mam krem owocowy na bazie bananów ze szpinakiem, a jeśli idę do pracy, to jem po prostu te owoce bez miksowania.

Krem z zielonych liści


  • sałata
  • szpinak
  • młoda kapusta
  • zielona część cebuli dymki
  • koperek
  • pietruszka
  • 1 zielony ogórek
  • 50 g siemienia lnianego zmielonego tuż przed robieniem kremu
  • 50 g pestek słonecznika namoczonych minimum 2 godziny
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 cytryny
  •  1 1/2 szklanki wody

Wszystkie składniki powinny się zmieścić w mikserze o pojemności 3 litrów, oczywiście po zmiksowaniu to będzie jakiś litr. Miksuję przez dwie minuty i mam smakowity obiadek. Mniam.
Jeszcze tylko musiałabym zdobyć jarmuż i go włączyć do tej uczty.

czwartek, 11 października 2012

Sezamki

Kiedy mam ochotę na coś słodkiego, to czasami nie powstrzymuję się, tylko robię sobie małą przyjemność. Poszukuję oczywiście jak najzdrowszych wersji tych słodyczy, dziś prezentowana chyba nie podlega pod zdrowe, ale cuż, lepsze to od czekolady.

  • 7 łyżeczek zmiksowanych nasion (słonecznik, dynia, sezam, len, ostropest, w dowolnych proporcjach)
  • 2 łyżeczki tahini (wrescie skusiłam się w sklepie)
  • 1 łyżeczka syropu z agawy
  • amarantus ekspandowany

Wszystkie składniki mieszamy razem. Amarantusa tyle, by kulki się jeszcze kleiły, czyli najlepiej dokładać po trochu. Z tej ilości wychodzi pięć kulek trochę mniejszych niż orzech włoski. Smakują oczywiście jak sezamki.


Wczoraj wieczorem zrobiłam szejk pietruszkowy. Tata stwierdził, że to pożywienie dwudziestego drugiego wieku. W podtekście: to nie dla niego, żyjącego w wieku dwudziestym pierwszym.

  • 400 g jabłek, z pestkami
  • 50 g pietruszki
  • 50 g sałaty
  • sok z jednej cytryny

Wszystko razem zmiksowane i rozrzedzone 1-2 szklankami wody. Pycha.


I jeszcze kolejna wersja surówki z brukwią
 
  • brukiew
  • pomidor
  • papryka
  • rzodkiewka
  • pietruszka
  • pieprz
  • sól
  • oliwa
 
  
 

czwartek, 30 sierpnia 2012

Kulki czekoladowe




Dziś wzbogacony przepis na kulki migdałowo-kokosowe tzn. dodałam do wszystkiego kakao!! Najpierw trochę, a potem jeszcze trochę, więc kulki są w dwóch odcieniach. Pycha.
Oczywiście gdybym miała to podać gościom, to bym jeszcze obtoczyła w wiórkach kokosowych, albo w kakao.





























A na obiad polecam klopsiki z fasoli mung (zrobiłam jak zwykle porcję na trzy dni dla 4 osób), komosa ryżowa w wegańskim bigosie z białej kapusty z grzybami, pieczarkami, suszonymi śliwkami, cebulą i papryką, oraz surówka z marchwi, selera, kalarepy i natki pietruszki dosmaczona syropem z agawy.





























Dawno się nie skarżyłam na ciężkie życie świeżo upieczonego weganina, który mieszka z mięsożercami i mlekopijcami. Ostatnio obejrzałam serię filmików na Youtube  Pij mleko będziesz miękki, i oczywiście chciałam się z rodzinką podzielić nabytymi wiadomościami. Zostałam wyzwana od Świadków Jehowy :( a przecież zależy mi wyłącznie na ich zdrowiu, no i żebym nie musiała się nimi opiekować na starość :P




poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Kulki migdałowo-kokosowe





























Miałam wczoraj straszną ochotę na coś słodkiego, więc naprędce skombinowałam słodkie kulki na podstawie przepisu z bloga z listy po lewej, niestety nie pomnę z którego.

  • 60 g migdałów zmielonych na mąkę
  • 50 g pestek dyni, słonecznika, sezamu i siemienia lnianego w dowolnych proporcjach zmielonych na mąkę
  • 1 płaska łyżka oleju kokosowego
  • 1 łyżka syropu z agawy
  • wiórki kokosowe do obtoczenia

Składniki suche mieszamy z mokrymi, formujemy kulki i obtaczamy w wiórkach. Gotowe.